W niedzielę o godzinie 18.00 zawodnicy Pogoni ’04 Szczecin zmierzą się w wyjazdowym meczu z TPH Polkowice. Najbliższy przeciwnik „Zero-czwórki” w tym sezonie nie zdobył jeszcze ani jednego punktu.
W rundzie rewanżowej Pogoń '04 Szczecin jeszcze nie przegrała. Nasza drużyna roku 2012 zdobyła pięć punktów w trzech meczach. Ostatnie spotkanie z Marwitem Toruń wygrane przez 'Zero-czwórkę' 6:3, na pewno może napawać nas optymizmem przed pojedynkiem ze zdecydowanie najsłabszą drużyną Ekstraklasy, TPH Polkowice.
 Przypominamy o konkursie MN Sport Typer. Typuj i zwyciężaj!
Sponsorem konkursu jest salon piłkarski MN Sport mieszczący się w Szczecinie przy ul. Piłsudskiego 19, w którego ofercie znajduje się szeroka gama sprzętu do piłki nożnej i innych dyscyplin dla dorosłych i dla dzieci.
Ekstraklasa Futsalu
Wczoraj rozegrane zostały spotkania 1/8 finału Pucharu Polski w Futsalu. Pogoń '04 Szczecin pokonała na wyjeździe AZS UG Gdańsk 8:5 i tym samym awansowała do ćwierćfinału. Tam jej przeciwnikiem będzie KS Gniezno.
Na parkiecie w Gdańsku zabrakło kontuzjowanego Marcina Mikołajewicza i Dominika Kubraka. Pomimo tego już od początku meczu zawodnicy ze Szczecina starali się kontrolować przebieg spotkania, dzięki czemu otworzyli wynik spotkania. Gospodarze szybko jednak strzelili dwie bramki i prowadzili 2:1. Szczecinianie nie poddali się i do końca pierwszej części meczu zdołali wyjść na prowadzenie 4:3. W drugiej połowie Pogoń potwierdziła swoje umiejętności, ostatecznie powiększając rozmiary zwycięstwa do trzech bramek. Od 26. minuty, przy stanie 6:3 Zero-czwórka zdecydowała się na wystawienie lotnego bramkarza - Drużyna, która w danym momencie posiadała piłkę, wychodziła do gry piątką w polu - mówił dla strony pogon04.szczecin.pl trener Gerard Juszczak.
Pogoń '04 Szczecin przez najbliższych kilka tygodni zagra bez swojego najskuteczniejszego strzelca. Marcin Mikołajewicz ma złamanie żebro. Popularny „Miki” już po meczu z Gattą Zduńska Wola narzekał na uraz w okolicach żebra. Z początku wydawało się, że kontuzja nie okaże się poważna. W spotkaniu z Marwitem Toruń gracz 'Granatowo-bordowych' musiał wspomóc się środkami przeciwbólowymi. W niedzielę Marcin Mikołajewicz udał się na konsultację do szpitala, która wykazała złamanie żebra.
W środę zawodnicy Pogoni ’04 Szczecin zmierzą się w wyjazdowym pojedynku z AZS UG Gdańsk. Stawką pojedynku będzie awans do 1/8 finału Pucharu Polski.Na swoich przeciwników w ćwierćfinałach czekają już trzy zespoły z Ekstraklasy: Wisła Kraków, Clearex Chorzów i Marwit Toruń. Choć dla większości drużyn, celem nadrzędnym wydaje się jednak jak najlepsze miejsce w ligowej stawce, nikt w szeregach „Zero-czwórki” nie ma zamiaru traktować starcia w Gdańsku ulgowo. - Interesuje nas pełna pula. Fajnie ułożyła się drabinka i mamy szansę na pierwszą czwórkę - zapowiada Marcin Mikołajewicz.
Udało ci się kiedykolwiek w jednym meczu strzelić dwie bramki z własnej połowy?
- Szczerze powiem, że nie udało mi się tego dokonać, ale już kiedyś zdarzało mi się strzelić jednego gola z własnej połowy.
We wczorajszym meczu Marwit dość szybko wycofał bramkarza. Można mówić w tym przypadku o tym, że byliście zaskoczeni tym ruchem?
- Nie, Marwit przyjechał do Szczecina, aby walczyć o pełną pulę. Niestety dla nich, to się nie udało. To my pewnie wygraliśmy mecz i byliśmy zdecydowanie lepszym zespołem.
Pogoń '04 Szczecin po dwóch remisach z rzędu wreszcie zainkasowała 3 punkty. Wyższość gospodarzy musiał uznać beniaminek z Torunia, dla którego była to 5 porażka w sezonie i 4 na wyjeździe.
Pierwsi bramkę Dominika Kubraka zaatakowali jednak goście. Strzał Adriana Citki padł jednak łupem szczecińskiego golkipera. Co się nie udało w drugiej minucie gościom udało się chwilę później gospodarzom. Wynik spotkania otworzył Michał Kubik, który wykorzystał błąd w interwencji bramkarza przyjezdnych Yuriya Vasylchenki i dobił wyłożoną przez niego jak na tacy futbolówkę.
W sobotę, 28 stycznia o godzinie 19.30 Pogoń ‘04 Szczecin zmierzy się na własnej hali z zajmującym czwarte miejsce w tabeli Ekstraklasy, Marwitem Toruń. Podopieczni Gerarda Juszczaka zrobią wszystko, by zainkasować pierwsze zwycięstwo w 2012 roku. Po emocjach związanych z dwumeczem reprezentacji do lat 21, szczecińskich sympatyków futsalu czeka powrót do ligowej rzeczywistości. Pogoń ’04 staje przed kolejną szansą na pierwsze zwycięstwo w nowym roku. W rundzie rewanżowej „Zero-czwórka” pojedynki z Red Devils Chojnice (na wyjeździe) i Gattą Zduńska Wola (we własnej hali) kończyła mecz remisami 2:2.
We wtorek mając szanse na zwycięstwo, młodzi Polacy niespodziewanie zremisowali z rówieśnikami z Włoch 2:2, wczoraj (25.01) w rewanżu goście pokazali klasę i udowodnili kto jest lepszy pewnie wygrywając 4:2.
Młoda futsalowa 'Squadra Azzurra' w 12, minucie objęła prowadzanie w 12. minucie spotkania za sprawą gola Julio de Oliveiry. Po chwili do wyrównania doprowadził Dariusz Rychłowski, ale po kolejnej niespełna minucie Włosi znów prowadzili - Macieja Marciniaka pokonał Cesar Ronqui.
Po przerwie nieźle drybulącego Tomasza Kriezela dwukrotnie nie przepisowo zatrzymuje
Giuseppe Mentasti, za każdym razem otrzymując żółtą kartkę, co w konsekwencji powoduje, że musi opuścić boisko. Grający w przewadze Polacy po raz drugi doprowadzili do wyrównania. Swoje drugie trafienie w narodowych barwach zanotował Dariusz Rychłowski.
|
|
|