W sobotę o godzinie 16.00 piłkarze Pogoni 04 rozegrają rewanżowy mecz II rundy play-off o miejsca 5-8. W pierwszym spotkaniu w Szczecinie granatowo-bordowi przegrali z Marwitem 1:6. Na stronie orangesport.pl zostanie przeprowadzona relacja video z tego pojedynku. - W sześcioosobowym składzie ciężko było nawiązać równorzędną walkę. Nie byliśmy w stanie dotrzymać kroku Marwitowi. Uważam, że ci, którzy wyszli na mecz, zostawili na parkiecie sto procent zaangażowania - mówił po pierwszym spotkaniu trener Pogoni ’04 Szczecin, Gerard Juszczak. Powodem tak wysokiej porażki były osłabienia kadrowe „Zero-czwórki”. Trener szczecinian nie mógł skorzystać z pauzującego za kartki Łukasza Żebrowskiego, a także kontuzjowanych Ricardinho, Maksyma Moskaliuka i Dominika Kubraka.
Pierwsze spotkanie o miejsce 5-8 pomiędzy Pogonią 04 Szczecin a Marwitem Toruń zakończył się porażką miejscowych 1-6. Torunianie po rundzie zasadniczej zajęli piąte miejsce i są na dobrej drodze, aby utrzymać ową lokatę. W zespole prowadzonym przez Gerarda Juszczaka nie zagrali Łukasz Żebrowski, który pauzuje za kartki oraz kontuzjowani Dominik Kubrak, Maksym Moskaliuk oraz Ricardinho. Podopieczni Romana Smirnowa w Grodzie Gryfa zagrali w pełnym składzie oprócz Daniela Krawczyka, który był operowany tydzień temu. Hattricka w hali przy Twardowskiego zdobyła Igor Sobalczyk, a pozostałe bramki zdobyli Denis Demiszew i Mykola Morozow i Patryk Szczepaniak. Honorowego gola dla 'Zero-czwórki' zdobył Marcin Mikołajewicz. Mecz rewanżowy zostanie rozegrany 5 maja w Grodzie Kopernika.
W sobotę o godzinie 19.00 Pogoń ’04 Szczecin zmierzy się z Marwitem Toruń w pierwszym meczu II fazy play-off, w której drużyny rywalizować będą ze sobą o miejsca 5-8. W ćwierćfinale rozgrywek „Zero-czwórka” toczyła walkę z hegemonem sezonu zasadniczego, Wisłą Krakbet Kraków. Pomimo, że szczecinianie w trzech meczach odnieśli trzy porażki, co wykluczyło ich z walki o medale Mistrzostw Polski, należy zaznaczyć, że podopieczni Gerarda Juszczaka dzielnie stawili opór piekielnie mocnemu przeciwnikowi. W pierwszym w Krakowie meczu o wygranej Wisły zadecydował gol strzelony w dogrywce, choć w ostatnich sekundach spotkania bardzo blisko strzelenia gola na wagę zwycięstwa „Granatowo-bordowych” był Ricardinho. Dzień później wiślacy wygrali 6:0.
 W trzecim meczu pierwszej fazy play-off Pogoń ’04 Szczecin przegrała po rzutach karnych 2:4 z Wisłą Krakbet Kraków. W regulaminowym czasie gry obie drużyny strzeliły po pięć goli, a w dogrywce po jednym. Pierwsza połowa wyraźnie przebiegała pod dyktando Pogoni ’04 Szczecin. Już w 2. minucie gola dającego prowadzenie zdobył Marcin Mikołajewicz. Sześć minut później do siatki Wisły trafił Michał Kubik. W 13. minucie parkiet z powodu urazu musiał opuścić Ricardinho. Trzy minuty później zgromadzeni w hali przy ulicy Twardowskiego kibice wpadli w szał radości, kiedy Maksym Moskaliuk po raz trzeci zmusił do kapitulacji Bartłomieja Nawrata.
W sobotę, 21 kwietnia o 15:00 Pogon 04 Szczecin zmierzy się w trzecim spotkaniu pierwszej fazy play-off z Wisłą Krakbet Kraków. Podopieczni Gerarda Juszczaka są zmobilizowani na ów pojedynek i chcą zakończyć go wygraną nad wyżej notowanym przeciwnikiem. - Czekamy z niecierpliwością na ten mecz - mówi Łukasz Żebrowski - Pozytywem ostatnich spotkań jest to, że Łukasz Tubacki wraca do fajnej dyspozycji, a Artur Jurczak stał się pełnoprawnym członkiem zespołu - dodaje jeden z najbardziej doświadczonych futsalistów szczecińskiej drużyny.
W sobotę o godzinie 15.00 Pogoń ’04 Szczecin rozegra trzeci mecz pierwszej fazy play-off. Przeciwnikiem podopiecznych Gerarda Juszczaka będzie najlepsza po sezonie zasadniczym Wisła Krakbet Kraków. W hali przy ulicy Twardowskiego powinien pojawić się każdy, komu los „Zero-czwórki” nie jest obojętny.
Przed rozpoczęciem rywalizacji spora grupa osób wróżyła Wiśle szybką i bezbolesną przeprawę w starciu z naszą drużyną. Krakowianie w rozgrywkach zasadniczych odnotowali tylko jeden remis (na wyjeździe z Rekordem Bielsko-Biała) i jedną porażkę (u siebie z Clearexem Chorzów). Nic więc dziwnego, że Wisła jest pierwszym, a dla wielu jedynym kandydatem do zdobycia Mistrzostwa Polski. Jednak już pierwsze starcie w fazie play-off pokazało, że o tytuł nie będzie wcale tak łatwo. 31 marca w hali przy ulicy Reymonta, Pogoń ’04 była bliska sprawienia swoim kibicom bardzo miłej niespodzianki.
 W sobotę futsalowa reprezentacja Polski rozegrała pierwsze z dwóch spotkań z reprezentacją Czarnogóry. Biało-Czerwoni okazali się lepsi wygrywając 3:0 a jedną z bramek dla polskiej reprezentacji zdobył zawodnik Pogoni'04 Michał Kubik. Rewanż zostanie rozegrany już dzisiaj. Oprócz Kubika w kadrze na dwumecz z Czarnogórą powołani zostali Łukasz Żebrowski oraz Marcin Mikołajewicz.
W rewanżowym spotkaniu ćwierćfinału Pucharu Polski Pogoń '04 Szczecin wygrała z KS Gniezno 6:5, jednak nie zdołała awansować do Final Four. Choć o zwycięstwie z pierwszoligowcem zadecydowała tylko jedna bramka, wszyscy zgodnie powtarzają, że było to dobre spotkanie futsalistów Pogoni '04. - To był kolejny dobry mecz w ostatnim czasie - mówi w rozmowie z Łukaszem Woźnicą szkoleniowiec Pogoni Gerard Juszczak. - Między innymi w Krakowie w lidze i w play-off również zagraliśmy bardzo dobrze. Poprawiliśmy agresywność i pomysł na grę. Zawiodła nas wczoraj skuteczność. Ponieważ akcji mieliśmy bardzo wiele. Bardzo żałujemy i jest nam przykro, że nie zdołaliśmy awansować do Final Four. Spotkanie mogłoby być jeszcze lepsze, gdyby nie zmęczenie drużyny ze Szczecina. Zawodnicy Pogoni '04 przez długi czas walczyli, jednak na odniesienie sukcesu zabrakło im sił.
|
|
|