ligowiec.net strona główna
redaktor dyżurny:
Bengoro
Juniorzy starsi Pogoni na dziewiątej lokacie zakończyli miniony sezon CLJ U19. Granatowo-bordowi nie zdołali włączyć się do walki o najwyższe laury, ale wykonali główny cel przyświecający Akademii - przygotowali kilkunastu zawodników nie tylko do walki o miejsce w składzie drugiego zespołu, ale również pierwszej drużyny.

- Miejsce w tabeli nas nie zadowala. Nie jest też jednak wyznacznikiem roboty, którą wykonaliśmy. Na zespoły z Akademii trzeba patrzeć trochę inaczej niż na I drużynę - mówi trener Robert Skok. Rundę wiosenną minionego sezonu granatowo-bordowi rozpoczynali z bojowym nastawieniem. Po pierwszej części rozgrywek szczecinianie zajmowali co prawda dopiero dziesiątą lokatę, ale do zajmującego miejsce tuż za podium Górnika Zabrze tracili zaledwie pięć punktów. Ostatecznie pogoń za czołówką spaliła jednak na panewce - zawodnikom Dumy Pomorza udało się bowiem poprawić swoją pozycję tylko o jedną lokatę.
- Wiosna była dla nas czasem ciężkiej, wytężonej pracy. Nasze ambicje z pewnością sięgały zdecydowanie wyżej niż dziewiąta lokata. Nie pozycja w tabeli i liczba zdobytych punktów były jednak naszym celem, a rozwój jednostek i wprowadzenie ich do drugiego zespołu czy pierwszej drużyny. Pod tym kątem możemy powiedzieć, że zadanie zostało zrealizowane - tłumaczy.

Słabsza postawa Portowców na początku rundy wiosennej sprawiła, że szczecinianom przez chwilę zajrzało w oczy widmo degradacji. Granatowo-bordowi poradzili sobie jednak z trudniejszym momentem i dzięki cennym zwycięstwom nad Widzewem Łódź, Sandecją Nowy Sącz i Cracovią, a także remisom z Rakowem Częstochowa czy Lechem Poznań zapewnili sobie miejsce z dala od strefy spadkowej.

- Wiara w utrzymanie była w nas cały czas. Zawodnicy podchodzili do tego na spokojnie, my też nie wzbudzaliśmy paniki - choć oczywiście obserwowaliśmy, co się dzieje w tabeli - opowiada Skok. - Miejsce w tabeli nas nie zadowala, ale na pewno nie było też wyznacznikiem roboty, którą wykonaliśmy. Na zespoły z Akademii trzeba patrzeć trochę inaczej niż na I zespół - dodaje.

W drugiej części sezonu Portowcy rywalizowali o punkty w mocno odmłodzonym składzie. W wyjściowej jedenastce coraz częściej pojawiali się zawodnicy z rocznika 2008 - Oliwier Siniawski, Maksymilian Jóźwiak, Michał Osowski czy Natan Waligóra. Istotne role w drużynie juniorów starszych odgrywali również Bartosz Kuśmierczyk czy Igor Kostecki - nominalnie również juniorzy młodsi.

- Część chłopców potrzebowała trochę więcej czasu, by zaadaptować się do tempa oraz fizyczności, które obecne są w Centralnej Lidze Juniorów U19. Jeśli chodzi o jakość piłkarską, to żaden z naszych zawodników nie miał się czego wstydzić. Pod względem wolicjonalnym również nie mogę im niczego zarzucić - każdy z nich zostawił na boisku mnóstwo serca - ocenia Skok.

Występy w Centralnej Lidze Juniorów U19 dla kilku Portowców stały się trampoliną do dorosłej piłki. Jeszcze pod koniec minionego sezonu na seniorskim poziomie w barwach drugiego zespołu zadebiutowali Martin Rachubiński, Maksymilian Jóźwiak, Oliwier Siniawski, Michał Osowski czy Natan Waligóra. W połowie czerwca wymieniona piątka dołączyła natomiast do kadry I zespołu, która rozpoczęła przygotowania do nowego sezonu PKO Ekstraklasy.

- Wszyscy zawodnicy, którzy pojechali na zgrupowanie, mają dużą jakość i wiele atutów. Mają też jednak mankamenty, bo to wciąż młodzi chłopcy, którzy dopiero się kształtują. Dlatego - chociaż głęboko wierzę, że któryś z nich już teraz zadomowi się w kadrze I zespołu - to w ogólnym rozrachunku nie przywiązywałbym do tego wagi. Bo jeśli się nie uda, to nie będzie koniec świata. Dla nich to dopiero początek poważnej piłki. Jadą tam po naukę i po doświadczenie, które potem będą mogli przełożyć na grę w II zespole czy drużynie U19 - mówi trener Skok.

Siniawski, Waligóra, Osowski i Jóźwiak to kolejni zawodnicy - po Adrianie Przyborku i Patryku Paryzku - którzy w ostatnich latach bezpośrednio z drużyny juniorów starszych trafili na treningi I zespołu. Dla kolejnych pokoleń Portowców, wchodzących na poziom Centralnej Ligi Juniorów U19, to ważny sygnał. Okazuje się bowiem, że profesjonalna piłka jest zdecydowanie bliżej niż dotąd mogło im się wydawać.

- Świat wymaga, by zawodnicy coraz szybciej pokazywali swoją jakość. Naszą rolą jest, by jak najlepiej przygotować ich na wyzwania, które przed nimi stoją. Debiut w drugim zespole czy treningi z pierwszą drużyną niosą bowiem za sobą duże obciążenia - nie tylko fizyczne, ale też mentalne - tłumaczy Robert Skok. - Rozmawiamy dużo z chłopcami i budujemy ich świadomość. Każdy z nich wie, że jeśli będzie gotowy - fizycznie, piłkarsko i mentalnie, to może zaraz trafić do I zespołu. Oczywiście, dla nas wzorcową ścieżką jest ta, która wiedzie przez drugi zespół. Jednostek gotowych na wyższe wymagania nie będziemy jednak na siłę wstrzymywać - dodaje.

Miniony sezon był szansą na zdobywanie nowych doświadczeń nie tylko dla zawodników Akademii, ale również sztabu szkoleniowego. Doskonałym przykładem jest stojący na jego czele trener Robert Skok, który po raz pierwszy miał szansę pracować z zespołem na poziomie juniora starszego, rywalizującym w CLJ U19.

- Z mojej perspektywy był to bardzo cenny rok. Zebrałem ogromny bagaż doświadczeń - nie tylko tych typowo piłkarskich, ale również mentalnych, związanych z podejściem do zawodników. Niezwykle cenna była również wymiana doświadczeń z innymi trenerami, podglądanie tego, jak pracuje się w innych ośrodkach. Nie pozostawało nic innego, jak z tego czerpać - opowiada.

Ostatnie spotkanie minionego sezonu granatowo-bordowi rozegrali w pierwszy weekend czerwca. Przez kolejne dwa tygodnie pozostawali jednak w rytmie treningowym, a do 21 czerwca uczestniczyli w zajęciach szkolnych. Na długie wakacje nie mają jednak co liczyć - w połowie lipca ponownie wrócą bowiem do treningów i zaczną przygotowania do nowego sezonu. W jakim zestawieniu kadrowym?

- Sytuacja jest złożona. Wiele zależy od tego, jak potoczą się losy chłopaków, którzy dołączyli do kadry I zespołu. Niemniej wydaje się, że będziemy nieco bardziej doświadczonym zespołem niż to miało miejsce w poprzednim sezonie - może niekoniecznie pod kątem wieku, ale ogrania na poziomie CLJ U19. Większość zawodników, którzy znajdą się w kadrze, miała już bowiem okazję zadebiutować na tym poziomie. Kilka nowych twarzy też się pojawi, ale nie będzie ich wiele - podsumowuje Robert Skok.

W trakcie okresu przygotowawczego Portowcy rozegrają cztery gry kontrolne - m.in. z Hansą Rostock U19 oraz seniorskimi zespołami Gavii Choszczno i SpVgg Torgelow Ueckermünde. Inauguracyjne spotkanie nowego sezonu Centralnej Ligi Juniorów U19 zaplanowano na 10 sierpnia.
źródło: pogonszczecin.pl
 

multimedia
najnowsze multimedia








co ? gdzie ? kiedy ?
poprzedni lipiec 2024 nastepny
Pon Wt Śr Czw Pt Sb Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
dzisiejsze newsy
 
top komentarze
newsy:
1 » Michał Kwiecień zostaje »
mecze:
3 » Pogoń Szczecin-Korona K »
3 » Dąb Dębno-Błękitni II S »
2 » Dąb Dębno-Pogoń Świebod »
2 » Pogoń Szczecin-Kotwica  »
2 » Gavia Choszczno-Biali S »
1 » Olimp Złocieniec-Świato »
1 » Morzycko Moryń-Kłos Kam »
1 » Gryf Polanów-Sława Sław »
aktualnie na portalu
zalogowanych: 0
gości: 8
statystyki portalu
• drużyn: 3133
• imprez: 152673
• newsów: 78310
• użytkowników: 81240
• komentarzy: 1177671
• zdjęć: 903822
• relacji: 40702
Najwiďż˝kszy Skateshop w Szczecinie.


widzisz błąd na stronie - zgłoś go nam
© 2006-2024 - by ligowiec team
Polityka Cookies