
Wczoraj (03.02) odbyło się coroczne zebranie sprawozdawcze
Miejskiego Klubu Sportowego Osadnik Myślibórz.
W sali Urzędu Stanu Cywilnego przy ul. 1 Maja 19 zebrali się członkowie klubu oraz jego sympatycy. Swoją obecnością zgromadzonych zaszczycił Burmistrz Miasta i Gminy Myślibórz pan Arkadiusz Janowicz.
W pierwszej części spotkania zarząd przedstawił sprawozdanie z działalności klubu z poprzedniego roku. Były tam przedstawione m.in. przyczyny spadku z ligi oraz plusy i minusy pracy trenera Piotra Janczylika. Przedstawiony został również stan finansowy klubu.
Uwagę komisji rewizyjnej zwrócił problem dresów klubowych, na które jest faktura, a nie są one na stanie klubu. 'Wynika to z zaniedbań gospodarza klubu, a także byłych prezesów' - tak ostatecznie określono ten problem. Następnie odbyło się głosowanie na temat przyznania absolutorium obecnemu zarządowi. Różnicą jednego głosu zarząd to absolutorium otrzymał. Kolejnym punktem była dyskusja na temat przyszłości Osadnika.
Przyszłość Osadnika
Zarząd za główny cel postawił awans do wyższej klasy okręgowej. W końcu jasno zostało to określone. Celem pobocznym jest utworzenie drugiego zespołu Osadnika, który występowałby w B klasie. Wzbudziło to kontrowersje na sali, gdyż zespół ten miałby być utworzony kosztem drużyny juniorów starszych. Po długiej dyskusji stwierdzono że drużyna rezerw może powstać, ale juniorzy starsi również muszą być. Za argument podano rozwój dzieci i młodzieży w tym przedziale wiekowym. Mowa była również o wzmocnieniach kadrowych.
W sprawie przyszłości głos zabrał również burmistrz Arkadiusz Janowicz. Jego celem jest rozwój dzieci i młodzieży poprzez piłkę nożną. Sprawę awansu uważa on za ważną, jednak kwestie dalszych sukcesów odkłada na następne lata. Burmistrz potwierdził również, że dotacja na Miejski Klub Sportowy będzie taka sama, jak rok temu, a jeśli się uda - to i trochę większa. Ta wypowiedź ucieszyła zarząd klubu. Burmistrz jasno stwierdził, że gmina Myślibórz jest biedną gminą i na dużo większą dotację nie ma szans. Powodem tego jest słaby rozwój przemysłu w Myśliborzu (brak firm 'produkcyjnych').
W dalszej części zebrania dyskusja zeszła trochę z głównego tematu. Rozpoczęła się rozmowa na temat utworzenia klas sportowych (być może o profilu piłka nożna) w myśliborskich szkołach. Poruszona została również kwestia kibiców. Jednak żadnego porozumienia nie osiągnięto.
Zebranie trwało ok. 3 godzin.