Pochodzący ze Szczecina Tomasz Gielo zaliczył debiut w amerykańskiej lidze akademickiej NCAA. Drużyna Liberty Flames, w której występuje były zawodnik AZS Radex Szczecin, pokonała Hampton 74:65. Gielo przebywał na parkiecie przez 27 minut, w czasie których zdobył dziewięć ważnych punktów. Szansa na grę szczecinianina pojawiła się już wcześniej, po kontuzji dwóch podstawowych zawodników drużyny uniwersytetu z
Lynchburg w Wirginii. Sam Gielo jednak również doznał kontuzji, która nie była jednak tak groźna, jak jego kolegów z drużyny.
- W tym czasie dużo biegałem na bieżni i jeździłem na rowerze. Miałem też specjalnie przygotowany program na siłowni, na wzmocnienie nóg -
powiedział w rozmowie z Gazetą Wyborczą Szczecin były gracz AZS Szczecin. W meczu z Hampton Polski zawodnik zdobył dziewięć punktów, choć były to bardzo ważne punkty. Pierwsze dwa zdobył w końcówce pierwszej połowy, zwiększając prowadzenie swojej drużyny do bezpiecznego pułapu 8 punktów. Kolejne zdobył świetnym rzutem za trzy punkty, który oklaskami nagrodzili wszyscy zgromadzeni w uczelnianej hali.