Pomeczowa rozmowa z Piotrem Petaszem
Na takie zwycięstwo czekał chyba cały piłkarski Szczecin. Po niezbyt udanym początku sezonu dziś naprawdę mamy powody do zadowolenia.
- Cieszymy się bardzo z tego zwycięstwa, bo początek sezonu można określić jako „falstart”. Po pucharowym spotkaniu z Unią Swarzędz nastąpiło jednak jakieś odblokowanie i nasza gra wygląda już coraz lepiej. W środę strzeliliśmy cztery bramki, dzisiaj trzy. Miejmy nadzieję, że forma cały czas będzie zwyżkować, a nam uda się podtrzymać taką passę do końca sezonu.
W poprzednim sezonie nikt nie wyobrażał sobie składu bez Piotra Petasza. Teraz natomiast częściej pojawiasz się na ławce rezerwowych niż na boisku.
- Decyzje personalne podejmuje trener. Jeżeli zdecydował się na taką jedenastkę to znaczy, że uznał ją za optymalną. Na pewno będę walczył o swoje miejsce w pierwszym składzie.
Zaliczyłeś dzisiaj prawdziwe „wejście smoka” strzelając bramkę minutę po wejściu na boisko. Dałeś tym samym jasny sygnał trenerowi, że zasługujesz na miejsce w wyjściowym składzie.
- Każdy zawodnik, który wybiega na boisko, chce pokazać się z jak najlepszej strony. Dostałem dzisiaj od trenera szansę, żeby potwierdzić swoją przydatność dla zespołu i chyba ją wykorzystałem. Bardzo się cieszę, że strzeliłem bramkę i pomogłem drużynie w zwycięstwie.
Taka trochę bramka nie w Twoim stylu. Wszyscy raczej przyzwyczaili się do atomowych uderzeń z dystansu, a dzisiaj gol zdobyty strzałem głową.
- Może nigdy nie błyszczałem w tym elemencie, ale nie jest to na pewno moja pierwsza bramka zdobyta głową. Kilka razy już trafiałem w ten sposób. Najważniejsze jednak, że piłka znalazła się w siatce. Nie jest ważne kto, ani jak. Ważne, żeby zdobywać tych bramek jak najwięcej i piąć się w górę tabeli.
Do czołówki jeszcze sporo Wam brakuje. Rewelacyjne w tej rundzie Podbeskidzie zdobyło do tej pory 13 punktów, Pogoń zaledwie 6...
- Sezon dopiero się rozpoczął. Mamy przed sobą jeszcze prawie 30 spotkań, więc naprawdę wszystko się może zdarzyć. Liczę na to, że my swój kryzys mamy już za sobą. A przecież inne zespoły również mogą mieć okres przestoju. Na pewno nie złożymy broni i w każdym spotkaniu będziemy walczyć o zwycięstwo!
źródło: pogonszczecin.info/Grzegorz Lemańsk
relację dodał: Bengoro
|
|
| I liga (2010/2011) |  | Pogoń Szczecin | Dolcan Ząbki |  | | 3 | 0 | 29-08-2010 17:00 widzów: ok. 2000 | 1:0 - 13' - Ława
2:0 - 41 - Mysiak
3:0 - 61' - Petasz
| dodaj video | Pogoń: 84. Radosław Janukiewicz - 14. Maciej Mysiak, 4. Marcin Nowak, 13. Marcin Dymkowski, 3. Łukasz Matuszczyk - 17. Maksymilian Rogalski, 16. Robert Mandrysz (60, 10. Piotr Petasz), 20. Bartosz Ława, 11. Robert Kolendowicz (46, 6. Przemysław Pietruszka) - 9. Piotr Prędota, 78. Olgierd Moskalewicz (81, 21. Maciej Ropiejko)
Dolcan: 85. Maciej Humerski - 7. Marcin Korkuć, 3. Łukasz Wróbel, 8. Tomasz Ciesielski (36, 20. Mariusz Unierzyski), 18. Dariusz Dadacz - 27. Piotr Kosiorowski, 2. Piotr Bazler, 15. Patryk Koziara (46, 14. Piotr Gawęcki), 9. Marcin Stańczyk, 13. Grzegorz Piesio - 11. Patryk Kubicki (67, 6. Jacek Gabrusewicz)
żółte kartki: Rogalski, Ława(Pogoń) Dadacz, Stańczyk(Dolcan) sędzia: Tomasz Radkiewicz (Łódź) | Dane pomogli uzupełnić: Bengoro, paulinus - dziękujemy | uzupełnij dane + fotki + video + relacja | |
|
|