Niespodzianki nie było
![]()
W trzecim secie na zagrywce pokazał się Michał Paniączyk, dzięki czemu Szczecinianie prowadzili 4:1 i 10:7. Niestety w miarę upływu czasu dały o sobie znać braki kondycyjne Morza, a libero Krystian Pachliński zaczął popełniać proste błędy. Przy prowadzeniu 17:16 o czas poprosił trener gości, co przyniosło wymierny skutek w postaci wygranego seta.
Czwarta i jak się okazało ostatnia odsłona tradycyjnie już zaczęła się od prowadzenia Szczecinian. Niestety z upływem czasu było gorzej, a ich zagrywki często lądowały na siatce. Nie pomógł czas wzięty przez trenera Zdzisława Gogola i to goście cieszyli się z wygranego pojedynku. Gdyby siatkarze Morza grali w drugiej części każdego z setów tak jak w pierwszej, to wynik mógł być odwrotny. Niestety po meczu szkoleniowiec Szczecinian stwierdził, że jego podopieczni nie wytrzymali zawodów kondycyjnie. Stąd wynikały braki w koncentracji i kolejna porażka drużyny.
ďż˝rďż˝dďż˝o: własne/Głos Szczeciński
relacjďż˝ dodaďż˝: Koniu |
|