Alexander Gorgon podpisał roczny kontrakt z drugoligowym Świtem SzczecinMistrz Austrii w barwach Austrii Wiedeń oraz mistrz Chorwacji i trzykrotny zdobywca krajowego pucharu w barwach HNK Rijeka. Ponadto 109 występów i 22 gole w barwach szczecińskiej Pogoni, gdzie przez ostatnie sezony był jednym z filarów zespołu z Twardowskiego. Wydawało się, że gdy na początku 2025 roku Gorgon opuścił Polskę i wrócił do Austrii, to zostanie tam na dobre i zakończy swoją karierę. Jednak po półtorarocznej przerwie powraca do gry.w naszym mieście
Klub Sportowy Świt Szczecin informuje, że mimo propozycji przedłużenia kontraktu 𝗚𝗿𝘇𝗲𝗴𝗼𝗿𝘇𝗼𝘄𝗶 𝗔𝗳𝘁𝘆𝗰𝗲, zawodnik nie zdecydował się na pozostanie w północnym Szczecinie.Grzegorzowi dziękujemy za wszystkie 65 występów w błękitno-białych barwach oraz za 19 pięknych bramek zdobytych dla Dumy Skolwina. Powodzenia w dalszej karierze.
Pierwszy mecz kontrolny podczas letnich przygotowań do nowego sezonu nie ułożył się po myśli piłkarzy Świtu Szczecin. W spotkaniu rozegranym w czwartek w Opalenicy zespół ze Skolwina przegrał z ekstraklasowym GKS-em Katowice aż 0:7.Rywale objęli prowadzenie już w 4. minucie za sprawą Erika Jirki, a tuż przed przerwą wynik podwyższył Adam Zreľák. Po zmianie stron katowiczanie utrzymali wysokie tempo gry i dołożyli kolejne trafienia. Hat-trickiem popisał się Ilja Szkurin, na listę strzelców wpisali się również Bartosz Wolski oraz Borja Galán.
Piłkarze Świtu Szczecin dokonali czegoś, co jeszcze długo będzie wspominane przez kibiców przy Stołczyńskiej. Mimo przegrywania już 1:3, podopieczni Marcina Sasala odwrócili losy spotkania i pokonali rezerwy Śląska Wrocław 4:3 w meczu 32. kolejki Betclic 2. Ligi. Bohaterami gospodarzy zostali przede wszystkim Grzegorz Aftyka oraz Sebastian Rogala, którzy dali drużynie niezwykle cenne trzy punkty w walce o utrzymanie.Spotkanie rozpoczęło się fatalnie dla gospodarzy. Już w 3. minucie po zamieszaniu po rzucie rożnym Paweł Kosmalski skierował piłkę do siatki i Śląsk II objął prowadzenie. Chwilę później było jeszcze gorzej. W 7. minucie Michał Milewski wykorzystał błąd defensywy Świtu i podwyższył na 0:2.
Po ostatniej porażce Zagłębia w Sosnowcu z Rekordem Bielsko-Biała 0:4, podobno kibice znad Brynicy odwiedzili swoich piłkarzy w szatni i zagrozili, że zrobią im krzywdę, jak będą źle grali i może dlatego na początku meczu na Stołczyńskiej inicjatywa należała do gości. Po kwadransie miejscowi zaczęli przeważać i w 15. minucie strzał Korta został zablokowany, a dobitka Ciechanowskiego trafiła w poprzeczkę. Pięć minut później centrostrzał Korta - z powodu porywistego wiatru, który odczuwalny był przez pełne 90 minut - trafił w zewnętrzną część poprzeczki.
W meczu 24. kolejki Betclic 2. Ligi Świt Szczecin bezbramkowo zremisował na własnym stadionie ze Stalą Stalowa Wola. Spotkanie na szczecińskim Skolwinie dostarczyło emocji, ale kibice ponownie nie doczekali się bramek.Dla podopiecznych Świtu był to już drugi z rzędu remis 0:0 - po środowym spotkaniu w Poznaniu z Wartą. Co ciekawe, również tym razem zespół prowadził trener Patryk Kurant, który zastępował nieobecnego pierwszego szkoleniowca Tomasza Kafarskiego.
W ramach 24. kolejki Betclic 2. Ligi zespół Świtu Szczecin podejmie na własnym stadionie drużynę Stali Stalowa Wola. Spotkanie odbędzie się w sobotę, 21 marca o godzinie 15:00 przy ul. Stołczyńskiej 100Gospodarze będą chcieli wykorzystać atut własnego boiska i wsparcie kibiców, by sięgnąć po kolejne cenne punkty w ligowej tabeli. Świt z pewnością nastawi się na ofensywną grę i walkę od pierwszych minut, licząc na przełamanie i skuteczność pod bramką rywali.
W zaległym spotkaniu 20. kolejki Betclic 2. Ligi piłkarze Świtu Szczecin zremisowali na wyjeździe z Wartą Poznań 0:0. Mecz obfitował w walkę i sytuacje podbramkowe, jednak żadnej z drużyn nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść.Spotkanie lepiej rozpoczęli szczecinianie, którzy od pierwszych minut starali się narzucić swój styl gry i częściej utrzymywali się przy piłce. Już w 14. minucie bliski szczęścia był Mikołaj Lebedyński - jego strzał po rykoszecie odbił się od słupka bramki gospodarzy. Chwilę później Świt wywalczył jeszcze rzut rożny, ale nie zdołał otworzyć wyniku. |
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||