|
Zmiana trenera, a mój punkt widzenia Miałem ten temat przemilczeć, a jednak muszę... Chciałbym napisać kilka zdań w obronie pana Pawlaka, który przynajmniej dla mnie będzie, bez względu na wszystko - ikoną Światowida. Gdybym komuś miał opowiedzieć "o moim" Światowidzie, to na pewno w tej opowieści znajdzie się dla niego miejsce. Pamiętam "swoje" pierwsze mecze Światowida, na które przyprowadzał mnie ojciec czy dziadek. I co zapamiętałem z tamtych meczy - po pierwsze trybuny i co na nich się działo, po drugie moment kiedy Pawlak ustawiał piłkę w okolicach pola karnego. Ktoś krzyknął "dawaj! kręć im rogala!". Po chwili Pawlak uderza piłkę, która nabiera takiej rotacji, że bramkarz przeciwnej drużyny, pewnie do dzisiaj zastanawia się - jak to wpadło. Z pełną świadomością tego, że pewnie mocno idealizuje te "wolne Pawlaka". Zdaję sobie sprawę, choć wtedy byłem przekonany, że 10 takich wolnych, oznaczało min 8-9goli dla Światowida, że dzisiaj nazwałbym go "piłkarzykiem" wyliczając wady, krytykowałbym, że zamiast na grze w Światowidzie, jeździ grać w Niemczech za kilka marek. Jeszcze raz zaznaczam, że piszę o "moim Światowidzie". Widzianym wtedy oczami siedmio- czy ośmiolatka. Czy rzeczywiście Pawlak prawie bezbłędnie wykonywał te wolne? Tego nie jestem w stanie zagwarantować, ale dla mnie zawsze będzie kojarzył się z wolnymi, z "moim, wielkim Światowidem"... Jeszcze, żeby zobrazować jak patrzył na świat siedmiolatek, który potrafił całymi dniami strzelać na pustą bramkę, napiszę, że żeby wywołać u mnie porównywalne wrażenie, z tym, jakie wywoływał widok Grocha na rowerze wjeżdżającego na stadion na trening. Nie wiem, czy dzisiaj takie wrażenie zrobiliby na mnie Pele, Maradaona, Messi, Ronaldo, Ronaldinho, Mieciel, Citko, Zeigbo, Tupac oraz Jezus Chrystus razem wzięci, pukający do mych drzwi.
Popłynąłem, a miało być krotko, wiec jeżeli można mówić o legendach Światowida, piłkarzach którzy tworzyli historie tego klubu, to jakby nie patrzeć i kto by nie patrzył - to Grzegorza Pawlaka nie sposób, nie wymienić!
Dlaczego o tym piszę? Bo, gdy widzę, że ktoś za sprawą "jednego newsa" robi, z kogoś furiata, który robi awanturę o 200 zł a w momencie, gdy wspaniałomyślny prezes składa mu lepszą ofertę finansową wychodzi trzasnąć drzwiami. Mówię STOP! ACHTUNG! ACHTUNG! Tym bardziej, jeżeli sprawa dotyczy kogoś kto, w moim mniemaniu, dla Światowida zrobił bardzo dużo, na przestrzeni wielu lat.
Nie mi oceniać metody treningowe pana Pawlaka, bo nic o nich nie wiem, a przede wszystkim wole skupić się na efektach. Krótko - na taki Światowid, jaki widziałem w niektórych meczach, to czekałem wiele długich lat. Światowid którego gra mogła się naprawdę podobać. Stwarzający sobie mnóstwo sytuacji bramkowych, grający ofensywnie, a przede wszystkim narzucający przeciwnikowi swój styl gry. I jeżeli ktoś nie łączy tego z osobą trenera Pawlaka to ma poważny problem, nie tylko ze wzrokiem. autor: mati86slodata dodania: 2011-03-29 20:23:59 liczba wyświetleń: 664 |